Recenzja Half Life 2

Historia

W listopadzie 1998 roku nieznana dotąd nikomu firma Valve Corporation pokazała światu grę Half Life, która momentalnie podbiła serca graczy. Urzekała oryginalnymi pomysłami, efektami oraz klimatem. Czas płynął, a na pytania o drugą cześć legendarnego Halfa, Valve milczało. Gra powoli odchodziła w zapomnienie.

E3 2003 przyniosły graczom nie lada niespodziankę - jedną z prezentowanych gier miał być Half Life 2! Do dzisiaj mam film, który został zaprezentowany. To było cudo :-) Valve zaczęło zbierać nagrody jeszcze przed premierą.

Nieprzyjemnym incydentem była kradzież części kodów źródłowych. Wyciekła grywalna wersja, zawierająca mapy zaprezentowane na targach plus kilka narzędzi edytorskich. Opóźniło to premierę, ale przynajmniej mapperzy mieli na czym się uczyć.

Okazało się, że na E3 2004 Half Life 2 ma być również zaprezentowany. Znów Valve pokazało klasę. Ten film także mam na dysku :-)

Długo oczekiwana premiera nastąpiła jeszcze przed Gwiazdką 2004. Zgadnijcie, co dostałem pod choinkę :-)

Instalacja

Chyba jeszcze nic nie instalowało mi się tak długo... Trzeba było przerzucić aż pięć płyt CD (lub jedną DVD) na dysk, zarejestrować się u dystrybutora Vivendi, założyć konto na Steamie, zarejestrować kopię gry, ściągnąć klucz deszyfrujący i na końcu odszyfrować grę. Podobnie trzeba uczynić z Counter Stikem, którego dostajemy w prezencie.

Ta cała mordęga ma na celu zatrucie życia piratom. Dzięki Steamowi Valve stało się Wielkim Bratem, który czuwa na swoim produktem z fanatycznym uporem i odnosi sukcesy! Konta piratów są regularnie blokowane, a amerykańscy złodzieje mogą być pociągnięci do odpowiedzialności prawnej!

Fabuła

Na końcu pierwszej części, naukowiec Gordon Freeman zniszczył nadzorcę Nihilantha, przy okazji uwalniając z niewoli dominującą rasę świata Xen, Vortigauntów. Tajemniczy G-Man złożył Gordonowi propozycję współpracy nie do odrzucenia. Tak się kończy HL1. Później naukowiec został prawdopodobnie uspiony.

Czas mijał, świat się zmieniał. Kombinat, obca cywilizacja, która stworzyła Nihilantha, zwróciła swoją uwagę ku Ziemi. Spośród przedstawicieli rasy dominującej, ludzi, jako zarządca został wybrany Wallance Breen, by zniewolić całą resztę.

Wspólny wróg jednoczy, więc Vortigaunty sprzymierzyły się z ludźmi, by wspólnie pokonać najeźdźcę. Najeży pamiętać, że dzikie zwierzęta z Xenu, które przedostały się do naszego świata, wciąż są niebezpieczne.

Ale Kombinat i tak robi swoje. W Mieście 17 powstała gigantyczna budowla zwana Cytadelą. W niej ludzie systematycznie są modyfikowani i przerabiani w Stalkerów, czyli robotników albo żołnierzy. Wszyscy są pozbawieni wolnej woli.

Kilkanaście lat po wydarzeniach w Black Mesa w Mieście 17 powraca Gordon Freeman. Po wyjściu z pociągu w oczy rzucają się wszechobecne, latające kamery oraz zamaskowani żołnierze z pałami. Mieszkańcy noszą identyczne uniformy i boją się rozmawiać w miejscach publicznych.

- Nie pij wody! - ostrzega nas jakiś człowiek. - Dosypują czegoś, by tracić pamięć. Nie pamiętam, po co tu przyszedłem.

Idziemy dalej. Widzimy kobietę, szukającą swojego męża, jakiegoś człowieka, nad którym pastwią się żołnierze, kilku innych dyskretnie rozmawiających ludzi. Z wielkich monitorów Wallance Breen patrzy na swoich mieszkańców i bez przerwy wygłasza propagandowe teksty.

- Obywatelu! Chodźcie za mną!

Zostajemy wezwani na przesłuchanie. Wchodząc na salę tortur, widzimy zakrwawione krzesło i różne przyrządy o nietypowych kształtach. Drzwi się zamykają, ciarki przechodzą po plecach.

Bohaterzy

Postacie są bardo ładnie wykonane. Dzięki możliwościom silnika graficznego Source, potrafią ruszać oczami i ustami oraz robić bardzo realistyczne miny. Doskonale współgrają z otoczeniem. Pokazują swoje emocje, żywo gestykulując. Czasami miałem wrażenie, że mówi do mnie prawdziwy człowiek, a nie model komputerowy.

Zastosowano ciekawą technologię Ragdoll, tj szmaciana lalka. Każda postać ma stawy i kości, które mogą się zginać w odpowiednim zakresie. Można podnieść człowieka za prawą nogę, a cała reszta będzie zwisać.

W Half Life 2 spotkany znajomych z poprzedniej części: G-Mana jak zwykle z teczką i we fioletowym garniturze, ochroniarza Barney'a, doktora Kleinera i Eliego, Vance'a. Oprócz tego pojawi się córka Alyx Vance, dr Judith Mossman, stuknięty ojciec Grigorij, i wspomniany Breen. Pomagać też nam, będą oddziały rebeliantów, choć najlepiej spisują się jako mięso armatnie :-)

Przeciwnicy

Zrobieni są równie szczegółowo jak sprzymierzeńcy, a może i nawet lepiej. Żołnierze Kombinatu w maskach przeciwheadcrabowych budzą respekt. Dzielą się na cztery typy, a według mnie najlepiej wygląda Super Żołnierz w białej zbroi z jednym, czerwonym okiem. Przypominają trochę szturmowców z Gwiezdnych Wojen.

Kombinat dysponuje też Striderami i Gunshipami, które są połączeniem maszyny z żywym organizmem. Strider jest trójnożnym olbrzymem, który ma konwencjonalną broń, działo dematerialnizacyjne, a także potrafi dźgać nogą pobliskich przeciwników. Gunship jest połączeniem helikoptera i muchy :-) Może nieźle dokopać, ale dość łatwo go zniszczyć.

Typowym przedstawicielem dzikiej xenofauny, pojawiającym się w obu częściach, jest headcrab. Gdy taki stworek wskoczy człowiekowi na głowę, następuje proces zombifikacji. Delikwent staje się żywym trupem, a headcrab ma możliwość sterowania jego ciałem. Są trzy rodzaje headcrabów: klasyczny, szybki i toksyczny. Odpowiednio, mamy też trzy typy zombie plus "połówka" klasycznej wersji.

Ostatnim ważniejszym przeciwnikiem jest Antlion. Gdy ktoś przez nieuwagę stanie na piasku, zaraz wygrzebie się z niego wielka, rozwścieczona mrówa. Później jeden z Vortigauntów nauczy nas, jak tymi stworami i wykorzystywać je do własnych celów dzięki feromonom. Jest to bardzo ciekawy bajer, choć przydatny tylko w jednym etapie.

Co do inteligencji przeciwników - nie jest ona najwyższa. Samotni wrogowie nie stanowią większego zagrożenia, ale w grupie potrafią być upierdliwi. Na jakimś filmie pokazano słynną "scenę słoikową", gdy gracz zasłania się słoikiem, a żołnierz stoi i się patrzy. Mi się nie udało uzyskać takiego efektu. Może dlatego, że zdążyły mi się ściągnąć aktualizacje, naprawiające ten błąd.

Bronie

Nie jest ich dużo, bo tylko jedenaście. Do wyboru mamy:

  • Łom - charakterystyczne narzędzie zbrodni dla obu części Half Life
  • Pistolet
  • Rewolwer Colt
  • Karabin SMG - strzela najzwyklejszą amunicją i wyrzuca granaty
  • Shotgun - prezent od Ojca Grigoriego
  • Kusza - świetna broń snajperska. Strzela prętami, które mogą przybić przeciwnika do ściany. Fajnie wtedy wiszą :-)
  • Karabin pulsacyjny - zabawka wymyślona przez Kombinat. Posiada dwie możliwości: zwykły atak i kule energii, które spalają wszystko, co stanie im na drodze.
  • Granat - rzucisz, wybuchnie
  • RPG - wyrzutnia rakiet naprowadzanych laserem. Niezbędna do niszczenia Gunshipów
  • Feromony - ciekawa rzecz. Dostajemy ten bajerek, by kontrolować wspomniane Antliony. Można je przywołać do siebie lub wskazać cel do ataku
  • Gravity Gun - jak kto woli Manipulator. Druga nazwa została wymyślona przez redaktora jakiegoś serwisu z grami, bo na pierwszym E3 pan Gabe nie powiedział jak owy wynalazek się nazywa. Tym urządzeniem podniesiemy prawie każdy przedmiot, jaki znajdziemy w grze, a potem, w zależności od temperamentu, możemy go delikatnie postawić na ziemi albo wystrzelić z olbrzymią prędkością. Pod koniec gry ta zabawka zostanie tak udoskonalona, że będziemy mogli łapać żołnierzy i rzucać nimi w innych.

Mapy i klimat

Podczas wędrówki Gordon Freeman zwiedza wiele różnych i oryginalnych miejsc. W Mieście 17 poczujemy atmosferę wszechobecnego terroru podczas godziny policyjnej. Później popłyniemy na ślizgaczu przez labirynt kanałów, by dostać się do laboratorium Black Mesa East. Następnie przespacerujemy się po mrożącym krew w żyłach Ravenholmie, mieście żywych trupów w dosłownym tego zdania znaczeniu (nie grajcie w nocy, bo zawału można dostać). Zostaniemy kierowcami samochodzika Buggy i staniemy się królem Autostrady 17. Przeszukamy więzienie Nova Prospekt, by znaleźć Eli'ego Vance'a, a potem weźmiemy udział w powstaniu mieszkańców Miasta 17 przeciw Kombinatowi. Na końcu znajdziemy się w Cytadeli, kolosalnej budowli, która jest fabryką żołnierzy Kombinatu, Striderów, Gunshipów i innej zarazy. Jurek Owsiak powiedziałby: "Oj, się będzie działo!" Klimat gry jest niesamowity.

Grafika

Niestety, nie dane mi było testowanie możliwości graficznych gry n pełnych detalach ze względu na stary komputer (Athlon 2000, GeForce4 MX). Na low wszystko chodziło w miarę płynnie, a na prawie high... też! Bardzo mnie to zaskoczyło. Co prawda, obraz skakał, gdy pojawiał się wielu wrogów naraz, ale wyreżyserowane animacje wyglądały świetnie. Wydaje się, że HL2 wcale nie ma tak bardzo wyżyłowanych wymagań, jak wszyscy myśleli przed premierą. Napisałem "prawie na high", bo moje karta nie współpracuje z DirectX 9, przez co nie miałem tak ładnej wody jak na screenach - lustrzanej, przejrzystej i falującej.

Jak już napisałem wyżej, gra poraża mnogością szczegółów. Byle pierdołek jest wykonany jak dzieło sztuki.

Silnik Source niestety nie obsługuje HDR. Jest to technologia dynamicznego oświetlania, to znaczy poruszające się światła, które odbijają się i rzucają cienie. W chwili pisania tej recenzji, to jest we Wielkanoc 2005, czekamy na oficjalny dodatek, obsługujący ten ten bajerek. W zapowiedzi pisali, że potrzeby będzie superwypasiony komputer, więc dla mnie nie ma znaczenia, kiedy się pojawi :-)

Steam i mody

Steam jest co prawda narzędziem kontrolnym Valve, ale także majstrem od aktualizacji naszych gier i obsługi dodatków. Przez niego możemy ściągnąć Half Life2: Deathmatch i platformówkę Half Life 2D pod nazwą Codename Gordon. Tutaj też uruchomimy wszystkie mody.

Warto zobaczyć bardzo popularny Garry's Mod. Nie jest to gra, ale bardziej zabawka, umożliwiająca budowanie własnych konstrukcji, jeżdżących pojazdów, modelowanie postaci oraz zabawę z fizyką. Dodano multum narzędzi do najrozmaitszych efektów. Co tu dużo gadać - rzućcie okiem na obrazek po prawej. Sam go robiłem :-)

Innym modem, który każdy szanujący się gracz posiada to Half Life 2 PL. Do standardowej wersji gry dodano polskie napisy. Świetna robota!

Gracze

Na forum strony half-life2.pl utworzyła się bardzo zgrana społeczność fanów HL2. Oprócz zwykłych dyskusji i spekulacji na temat gry lub fabuły, powstało kilka tematów w fanartami, komiksami oraz opowiadaniami, co było głównym bodźcem do założenia serwisu Narrator.

Dlaczego tak się dzieję? Bo Half Life 2 nie dla idiotów!

Tekst napisał Dr Vector
Wszystkie prawa zastrzeżone


Nick:

Komentarz:

 
Protected by BOWI Group
Copyright © 2002-2009 Leon
Wszystkie prawa zastrzeżone