|
|
Czarnobyl
„Spadła z
nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia; a spadła na trzecią część rzek i
źródła wód. A gwiazda nazywa się Piołun. I trzecia część wód zmieniła się w
piołun, i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie” (Ap 8, 10-11)
- W języku ukraińskim piołun to byl'ia. Czarny piołun to Czarnobyl...
|
Nowe wydanie felietonu
poprawione i uzupełnione
Licznik odwiedzin:
43472889
|
|
 |
Była wtedy spokojna noc z 25 na
26 kwietnia 1986. Reaktor elektrowni Czarnobyl 4 przygotowywano do testu. Wszyscy wiedzieli, jak bardzo
niebezpieczny był ten eksperyment, ale nikt nie powiedział obsłudze o niedawno wykrytych usterkach. Od samego początku nic nie szło
zgodnie z
planem. |
 |
Co należy zabrać na taki wyjazd?
Bezwarunkowo licznik Geigera. Jest on szóstym zmysłem. Będzie ostrzegał
przed silnie promieniotwórczymi miejscami, podobnie jak wykrywacz metalu na
polu minowym. Gdy zacznie pikać szybciej niż normalnie, należy się
dwukrotnie zastanowić czy iść dalej. |
 |
Im bliżej Czarnobyla tym mniej
ludzi. Coraz mniej domów, gospodarstw i sklepów. Ludzie boją się tego
miejsca. Nic dziwnego - co lepiej działa na wyobraźnie niż to, czego nie
widać, nie słychać, a zabija? Promieniowanie zawsze Cię dopadnie. Powoli,
ale zdecydowanie zabije każdego. |
 |
W miarę zbliżania się do ruin,
licznik Geigera pokazuje coraz wyższą wartość. Na martwym horyzoncie, w
pobliżu kilku innych budynków, maluje się tajemnicza budowla - sarkofag. Na
szczątki reaktora zrzucono z samolotów setki ton betonu i obudowano pokaźną
budowlą, by zatrzymać promieniowanie. |
 |
Wiedziałem, że pierwszymi
objawami napromieniowania są wymioty, ale sądziłem, że zjadłem coś nieświeżego.
Znalazłem kogoś w kombinezonie przeciwradiacyjnym z dozymetrem i spytałem o
odczyt. Gdy pokazał mi wskazówkę wychodzącą poza skalę, dopiero
wtedy zrozumiałem, co tu się stało. |
 |
Wyobraź sobie, że widzisz tysiące
otwartych okien we wszystkich blokach. Nie ma tu ludzi, nie ma samochodów
ani tramwajów. Jest tylko cisza, cisza i tylko cisza między zapomnianymi
domami. A w tej ciszy słychać krzyk pięćdziesięciu tysięcy mieszkańców,
wywiezionych tamtego dnia w nieznane. |
 |
Ze szczytu najwyższego budynku doskonale widać panoramę miasta i elektrownię
Czarnobyl. Gdy
czujesz wiatr we włosach i widzisz tyle opuszczonych mieszkań, ogarnia Cię
ogromne uczucie samotności. Wielka pustynia. Gdzie teraz są ci ludzie? Co z nimi
się stało? Ilu jeszcze żyje?
|
 |
Ze względu na dużą ilość pyłów,
które osiadły na pojazdach, porzucono je, bo nie nadawały się do dalszego
użycia. To złomowisko jest jednym z najbardziej toksycznych miejsc w tych
stronach. Wchodzenie na teren cmentarzyska bez kombinezonu to czysta
głupota. |
 |
Prometeusz, stwórca ludzi, jest znany
głównie z ofiarowania im ognia - symbolu siły, na który wówczas bogowie mieli
monopol. Odtąd stosunki między bogami a Prometeuszem uległy zaostrzeniu. Obie
strony okrutnie mściły się na sobie. Tym razem bogowie zemścili się na ludziach.
|
|
Przeczytaj też:
|
 |
Mało jest na świecie budowli, które
wydają się nie być zbudowane ludzką ręką. Jednym z takich obiektów jest
tajemnicza instalacja o zagadkowej nazwie Czarnobyl-2. Niedaleko elektrowni
mieszczą się dwa elementy o wysokości 135 i 85 metrów, a ich szerokość
przekracza pół kilometra.
|
Celem tego tekstu nie jest
propagowanie stereotypów, mutantoteorii, krytykowanie energii atomowej,
rozważania na temat sensu istnienia czarnobylskiej martwej strefy czy
poprawności przeprowadzenia ewakuacji. Celem tego tekstu jest
informowanie ludzi czym jest Czarnobyl, o przyczynach i skutkach katastrofy, przygotowaniach do
wycieczki, opisanie tragedii ludzi i tego, co dzisiaj jest w martwej
strefie; a przede wszystkim obalenie mitów wyssanych z palca
przewrażliwionych ekologów i ludzi z wybujałą wyobraźnią.
|